środa, 26 września 2012

Poncho

Jestem strasznym zmarzluchem, więc zrobiłam sobie grube, cieplutkie ponczo.
Nawet jeśli w ciągu dnia temperatura jest dość wysoka, to kiedy wychodzę z domu o 5.30 rano to jest mi bardzo zimno, kiedy wracam po 19.00 to słoneczko też już nie grzeje.Na zimową kurtkę chyba trochę za wcześnie, więc zrobiłam sobie takie cieplutkie otulenie.Jutro rano premiera, mam nadzieję, że się nie zawiodę.


Włóczka to LANAGOLD FINE -Alize
Zaszalałam i zrobiłam podwójną nitką! Musi być mi ciepło!!!
Pozdrawiam i dziękuję za komentarze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz