Pokazywałam je wcześniej w stanie surowym.Teraz wyglądają tak:
Dwa kolejne schną po lakierowaniu i dwa czekają na malowanie.

A to krzywy koszyk.
Zrobiłam mu jeszcze pokrywkę, ale nie nadaje się do pokazania, jest zbyt ciasno upleciona i nie mieści się na koszu.Sporo rureczek poszło do śmieci, bo robiłam kilka koszyczków z pokrywkami.
Koszyczki były takie sobie, ale pokrywki to szkoda gadać.
Na razie daje sobie spokój z pokrywkami i skupiam się na koszyczkach.
Nowe rurki zwinięte więc można próbować dalej.
Pozdrawiam!