sobota, 4 lutego 2012

Powrót skarpetek

To te, które wyjechały na ferie i zapomniałam im zrobić zdjęcia.
Dzisiaj udało mi się dorwać nogi do pozowania i proszę bardzo

Sprawdziły się w górach.

Na prośbę koleżanki zrobiłam jeszcze trzy bombki z zimowym krajobrazem, chociaż ja bardziej skłaniam się już w kierunku jajek


To coś z czerwonym nosem to filcowy bałwan pomazany sztucznym śniegiem i posypany brokatem.
Mam nadzieję,że wiosna czai się już gdzieś za progiem, bo nie lubię zimna i chociaż zakładam na siebie koszulkę, trzy swetry i oczywiście kurtkę, to i tak jest mi zimno.
Pozdrawiam i proszę o komentarze.

2 komentarze:

  1. KOCHAM WEŁNIANE ,GRUBE SKARPETY...NIESTETY SAMA ICH NIE UMIEM ROBIĆ:))-POZDRAWIAM -PIEKNE CI WYSZŁY:))

    OdpowiedzUsuń